Make your own free website on Tripod.com

kristallnacht

Pewnej nocy przyszła do mnie
Zastukała w duże drzwi:
"Proszę, otwórz, otwórz szybko"-
wołała przez krwawe łzy.
"Jesteś wreszcie. Czy to ty?
Tak, wejdź, proszę. Zaraz przyjdą?
Skryj się i nie ma obawy.
Opanuj się. No, nie drżyj tak.
Pomyśl, że to są zabawy naszych wciąż dziecięcych lat".

Tamtej nocy już nie spałam.
Każdy szelest był jak wróg.
W myśli ciągle powtarzałam
Aby ją zachował Bóg,
Żeby tylko zechciał, mógł.
Ocalenie przyniósł świt.
Rudy jak nocne płomienie
Wiatr jesienny uniósł Małkę
Ponad ludzkim zapomnieniem,
Nad spalonych bożnic tchnienie.
I pozostał tylko krzyk...

copyright by alpha group 1999-2000