Make your own free website on Tripod.com

ukochany mój

Przyszedł w blasku świec,
ukochany mój.
Niósł na ustach śpiew,
w rękach złoty zwój.
Wiecznej myśli płomień
jasny pośród nocy,
jedno krótkie: "szema"...
byłam w jego mocy.
Przyszedł w blasku świec,
ukochany mój.

Przyszedł w dźwiękach hory,
piękny mój kochanek.
Słone łzy przemienił
w gwiazdy srebrno-szklane.
Tańca rytm goreje,
serca wnet skojarzy.
Tańczę z nim i nie śmiem
podnieść swojej twarzy.
Przyszedł w dźwiękach hory,
piękny mój kochanek.

Przyszedł w płaczu świętych murów Jeruzalem.
W morze krwi czerwone przelał swoje żale.
Tchnieniem chamsinowym w popiele rozwiany,
z dymem świec, pożarów,
odszedł mój kochany.
Odszedł w płaczu świętych murów Jeruzalem.

copyright by alpha group 1999-2000