Make your own free website on Tripod.com

róża (reyzalleh)

W jesiennej mgle złocisty ognik
snuje się, snuje ściszonym echem,
wietrzyk-szaleniec rozwiewa popiół,
co wczoraj jeszcze tętnił oddechem.

Przepiękne córki miał wczoraj rabin.
Łza kadiszowa-to dziś zostało.
Krzyk pustych dłoni i strach o zmierzchu
przeobleczony w dziewczęce ciało.

Najmłodszy z kwiatów wieczorną porą
ożywia kamień tablic cmentarnych.
Nim mróz go zetnie ulecieć zdąży
pod niebo żądne dymów ofiarnych.

Najmłodszy z kwiatów zaciska palce,
w koral jarzębin wplata swe włosy
I rozstrzelane płatki na wietrze
gubi samotnie wśród rannej rosy.

Przepiękne kwiaty miał kiedyś rabin.
Nie ma rabina, kwiaty zdeptane.
Jesienną Różę mgła pochłonęła.
Reszta- w popiołach. Nie rozpoznane.

copyright by alpha group 1999-2000