Make your own free website on Tripod.com

odlot

Dziewczyna? Była miła, miała jasne włosy.
Profil? Owszem, dość trefny- trochę długi nosek!
Tak, ten nos, proszę pana.
Och! Załamała dłonie,
skreśliła kilka słów na ostatniej stronie
tutaj, w modlitewniku.
Świeca zapalona.
Ona weszła na balkon, wzniosła swe ramiona.
Krzyk na schodach- już czas...

Hop... wzbiła się wreszcie,
po raz pierwszy tak obca
w swoim- cudzym mieście.

(Wiersz ten stanowi parafrazę utworu Natana Altermana pt."Wyjście z miasta")

copyright by alpha group 1999-2000